W kilkuletnim okresie rozliczeniowym wydatki pozostałyby na poziomie 1,95 proc. PKB, ale w poszczególnych latach mogłyby być większe lub mniejsze od tego wskaźnika.
Szukanie nowego rozwiązania stało się konieczne po tym, jak prezydent elekt Bronisław Komorowski złożył w kampanii twarde zobowiązanie, że nie pozwoli na odejście od wskaźnika wydatków zapisanego jako sztywny w ustawie o modernizacji sił zbrojnych.
W kryzysie wydatki nie rosną
Gdyby pomysł resortu finansów wszedł w życie, przynajmniej w części udałoby się je uelastycznić. W okresie gorszej koniunktury minister finansów, układając budżet, nie musiałby się sztywno trzymać ustawowego zapisu. Z kolei gdy gospodarka wyszłaby na prostą, wydatki na wojsko rosłyby nawet szybciej, niż przykazuje ustawa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.