Policja niebezpiecznie ścięta - oszczędności na wydatkach służb mundurowych szybko odczują zwykli ludzie

Policja jest dziś największym polskim pracodawcą
Policja jest dziś największym polskim pracodawcąDGP
22 czerwca 2010

Dalsze ograniczanie pieniędzy na utrzymanie policji odbije się na zwykłych ludziach. To wniosek z raportu NIK.

Dopiero po zbadaniu sprawy przez NIK dokładnie wiadomo, o ile rząd ściął wydatki na policję w ubiegłym roku. Wcześniej na ten temat krążyły sprzeczne informacje. Okazuje się, że z zaplanowanych 9,1 mld zł ścięto je do 8,36 mld, czyli o 800 mln! Ale to nie wszystko. Bo 1 stycznia 2009 roku policjantom już zabrakło 400 mln zł na zapłatę faktur z ubiegłego roku. – Zmiany w budżecie wprowadzano nagle, a skoro 90 proc. budżetu policji to wydatki na pensje i emerytury, cięcia musiały dotyczyć innych wydatków – wyjaśnia jeden z posłów.

Przed dylematem, jak załatać tak dziurawy budżet, stanęli szefowie Komendy Głównej policji. Ostatecznie odpowiedzialny za mundurowe finanse Andrzej Trela zdecydował, że zadłuży się u policjantów. Aż o rok przesunął wypłatę świadczeń dodatkowych: zwrotów za urlopy, dojazdy do pracy. Ta decyzja oraz zapowiedź planów reform emerytalnych wywołała dwa ogromne protesty funkcjonariuszy: w Krakowie i Warszawie. Ale tym manewrem szefowie policji uratowali jej codzienne funkcjonowanie. Policjantów stać było na tankowanie radiowozów czy opłacanie biegłych zatrudnionych przy prowadzeniu śledztw.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.