Szkoły walczą o uczniów, żeby nie zwalniać nauczycieli

16 czerwca 2010

By przyciągnąć młodzież, zawodówki urządzają nietypowe klasy, a podstawówki kuszą rodzinną atmosferą.

Niż demograficzny sprawił, że dla szkół publicznych uczniowie stali się dobrem gwarantującym przetrwanie. Dyrektorzy prześcigają się więc w pomysłach, żeby zwabić jak najwięcej młodych ludzi.

Do szkół podstawowych pójdzie w tym roku 269 tys. siedmiolatków, czyli o 92 tys. mniej niż w ubiegłym roku. Z roku na rok liczba uczniów w szkołach maleje o kilka procent. Zgodnie z prognozami GUS na lata 2008 – 2035 liczba dzieci i młodzieży w wieku szkolnym zmniejszy się o kolejne 4 proc. Mniejsza liczba uczniów oznacza mniej etatów dla nauczycieli. Dlatego, chcąc uniknąć zwolnień, dyrektorzy walczą o uczniów, jak firmy o klientów.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.