Politycy, zamiast szukać oszczędności w budżecie, chcą sięgnąć po nasze pieniądze z OFE. W rezultacie w ZUS za kilkanaście lat może zabraknąć pieniędzy na wypłatę emerytur.
Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, oraz Jacek Rostowski, minister finansów, chcą obniżki składek do OFE. Dzisiejsi 20-latkowie i 30-latkowie mogą przez to nie otrzymać z ZUS świadczeń, które im się teraz obiecuje. Emerytów będzie więcej, a ZUS musiałby wypłacać im wyższe świadczenia. Bo zamiast do OFE wpłacaliby więcej składek do ZUS.
A z najnowszej przygotowanej przez ZUS prognozy wpływów i wydatków funduszu emerytalnego do 2060 roku wynika, że tak czy inaczej ubezpieczonych i emerytów w ciągu najbliższych 20 lat czekają ciężkie chwile. W ZUS, który takie prognozy przygotowuje raz na trzy lata, będzie brakować coraz więcej pieniędzy na wypłatę emerytur. W 2011 roku deficyt funduszu emerytalnego wyniesie 49,8 mld zł i będzie rósł, aby w 2030 roku osiągnąć rekordową kwotę ponad 83 mld zł (w cenach przeliczonych na 2009 rok).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.