W szkołach bez lekarzy dzieci chorują więcej

Rzecznik praw dziecka prosi minister zdrowia, by wysłała do szkół lekarzy
Rzecznik praw dziecka prosi minister zdrowia, by wysłała do szkół lekarzy Fot. Marcin Łobaczewski/FotorzepaDGP
4 maja 2010

System pediatrycznej opieki zdrowotnej kuleje. Aż 20 proc. polskich dzieci cierpi na przewlekłe schorzenia, np., cukrzycę. Do lekarza trafiają dopiero w zaawansowanym stadium choroby.

Kilka tygodni temu w woj. podlaskim i opolskim przeprowadzono akcję badania stanu zdrowia dzieci, u 20 proc. rozpoznano przewlekłe choroby, w tym: cukrzycę czy zaburzenia zdrowia psychicznego. Specjaliści alarmują, że ogółem aż 90 proc. ma tzw. uchybienia zdrowotne, czyli np. wadę postawy. Jeśli chodzi o opiekę stomatologiczną, jesteśmy zapóźnieni w stosunku do Europy Zachodniej o ok. 10 lat. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia 80 proc. dzieci powinno mieć zdrowe zęby. W Polsce statystyka jest odwrotna – zaledwie 13 proc. sześciolatków nie ma problemów z próchnicą.

– Ktoś, kto przed kilkoma laty zlikwidował opiekę medyczną w szkołach, zrobił poważny błąd – komentuje ekspert ochrony zdrowia Rafał Janiszewski. – Dziś dzieci, szczególnie te biedne, do lekarza trafiają dopiero wtedy, gdy choroba jest już w zaawansowanym stadium – dodaje. A wtedy leczenie jest nie tylko trudniejsze, ale też droższe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.