Zlikwidujmy becikowe – a potem domy dziecka

17 lutego 2010

Rocznie wydajemy ponad 400 mln zł na absurdalne becikowe.

Dzięki jego likwidacji i zaoszczędzonym pieniądzom moglibyśmy faktycznie pomóc dzieciom – zlikwidować domy dziecka, wzmocnić pracowników socjalnych czy usprawnić działanie sądów rodzinnych.

Zacznę od osobistej dygresji. Mama opowiadała mi kiedyś, że jako świeżo upieczony psycholog podjęła pracę w domu dziecka. Zrezygnowała po trzech dniach. Dlaczego? Bo dzieci tak dramatycznie potrzebowały uczuć, że wyciągały ręce do każdego. A pracownicy mieli zakaz – co zrozumiałe z punktu widzenia profesji i rotacji kadry – nawiązywania osobistych kontaktów.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.