Ministerstwo Nauki nie monitoruje efektów programu kierunków zamawianych. Za przerwanie nauki na dotowanej przez UE specjalności studentom nie grozi żadna sankcja. Zdaniem ekspertów lista kierunków zamawianych powinna być ustalana przez przedsiębiorców.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) wspiera ze środków UE uczelnie, które kształcą przyszłych inżynierów. Jeszcze w styczniu ogłosi kolejny konkurs na tzw. kierunki zamawiane, czyli matematyczne, techniczne i przyrodnicze. Problem w tym, że rozpoczynając kolejną edycję programu, resort nauki nie wie, jakie są jego dotychczasowe efekty, ponieważ ich nie monitoruje. Eksperci ostrzegają, że część pieniędzy wydanych w ubiegłym roku na dofinansowanie uczelni ścisłych nie zostanie wykorzystana efektywnie, ponieważ akcja ruszyła za późno.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
