Dyskusja o tym, ile pieniędzy ma trafić do OFE, choć ważna, nie dotyka sedna problemu. Przyszłość emerytur zależy tak naprawdę od dwóch rzeczy: liczby rodzących się dzieci i odwagi rządów w podejmowaniu niepopularnych reform.
Ministrowie finansów i pracy chcą, by do OFE trafiało nie prawie 40 proc. naszych składek na emeryturę, ale 15 proc. Reszta ma zostać w ZUS. Ma to przynieść przyszłym emerytom oszczędności. Odetchnie też budżet, który nie będzie musiał rocznie emitować 13 mld zł obligacji.
Autopromocja
Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
