"Państwowa Inspekcja Pracy ustali, dlaczego firmy notorycznie łamią te same przepisy"

Tadeusz Jan Zając, główny inspektorat pracy
Tadeusz Jan Zając, główny inspektorat pracyDGP
26 sierpnia 2008

TRZY PYTANIA DO... TADEUSZA JANA ZAJĄCA głównego inspektora pracy - Czy jako nowy główny inspektor pracy będzie pan kładł większy nacisk na karanie pracodawców łamiących prawo pracy. A może większe znaczenie nadal będzie miała prewencja?

- Chcę przede wszystkim wpłynąć na zmianę poglądu, że wizyta inspektora pracy w zakładzie wiąże się wyłącznie z represjami. Nasz urząd ma być przyjazny dla pracodawcy. Chcemy, aby przedsiębiorcy sami zgłaszali się do inspektorów z różnego rodzaju problemami dotyczącymi stosowania prawa pracy lub jego interpretacją bez niepokoju o to, że następnego dnia w ich firmach zostanie przeprowadzona kontrola. Obecnie, w moim przekonaniu, profilaktyczne działania prowadzone przez inspekcje pracy są na niskim poziomie. Od kilku lat bowiem, mimo kolejnych kontroli prowadzonych w tych samych firmach, np. z branży budowlanej czy górniczej, inspektorzy wciąż wykrywają te same problemy. Diagnozują naruszanie tych samych, co kilka lat wcześniej, przepisów prawa pracy. To rzutuje na opinię o inspekcji pracy jako urzędzie nieskutecznym.

• Inspekcja powinna być przede wszystkim skuteczna, a nie przyjazna. Czy propagowanie wyłącznie profilaktyki nie spowoduje, że pracodawcy łamiący prawo będą czuli się bezkarni?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.