Co trzeci wdrożony w firmach program rozwoju adresowany do kluczowych pracowników to karykatura zarządzania najzdolniejszymi osobami – oceniają eksperci.
W pewnej firmie z Pomorza pracownicy wybrali spośród siebie 15 talentów, bo tak kazał im szef. Wskazane osoby poczuły się jak nominowani bohaterowie programu Big Brother. Przełożeni patrzyli na nich z podejrzliwością, że przejmą ich posady, na wszelki wypadek odsunęli się od nich także ich koledzy.
To niejedyny groteskowy przykład wdrażania w Polsce programów rozwijania talentów na siłę. Eksperci szacują, że taki typ zarządzania stosuje nawet co trzecia firma w kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.