W czasie awarii energetycznej pracownicy nie świadczą pracy z przyczyn od nich niezależnych. Szefowie nie mogą żądać, aby odpracowali taki dzień lub brali na ten czas urlop.
Jeśli pracownik był gotów do wykonywania pracy, a nie mógł jej świadczyć z winy pracodawcy, wówczas przysługuje mu wynagrodzenie określone stawkową godzinową lub miesięczną. Tak wynika z wyjaśnień Państwowej Inspekcji Pracy dotyczących rozliczenia czasu pracy w przypadku awarii energetycznej spowodowanej złymi warunkami atmosferycznymi.
PIP podkreśla, że w przypadku awarii energetycznej przyczyną uniemożliwiającą pracę jest na przykład brak transportu do zakładu pracy. Pracownicy są gotowi do wykonywania swoich obowiązków, ale pracodawca nie jest w stanie zapewnić im środków komunikacji, które umożliwiłyby dojazd do firmy. Taka usprawiedliwiona nieobecność obniża wymiar czasu pracy zatrudnionych. Dlatego pracodawca nie może żądać, aby w dniu awarii wykorzystali oni urlop wypoczynkowy lub odpracowali takie przymusowe wolne w terminie późniejszym. PIP podkreśla, że wiele skarg na takie nielegalne postępowanie pracodawców wpłynęło do inspekcji po kwietniowej awarii energetycznej w woj. zachodniopomorskim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.