RPO: Przepisy o ratunkowym dostępie do leków wymagają jak najszybszych zmian

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w Senacie
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w SenaciePAP / Marcin Obara
30 sierpnia 2018

Walczący o życie pacjenci padają ofiarą skomplikowanych procedur – ostrzega rzecznik praw obywatelskich

Zwiększenie dostępności i uproszczenie procedury uzyskiwania indywidualnej zgody ministra zdrowia na pokrycie kosztów leku, a także zapewnienie realnych pieniędzy na ten cel – to zmiany, które trzeba wprowadzić, by ratunkowy dostęp do technologii lekowych (RDTL) stał się rzeczywiście dostępny dla pacjentów – przekonuje rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Wystąpienie RPO to kolejny w ostatnim czasie głos w sprawie konieczności zmian w tej procedurze. Od dłuższego czasu domagają się ich również organizacje pacjentów, leczący ich specjaliści oraz same placówki.

Ratunkowy dostęp do terapii wprowadzono w 2017 r. Z ostatnich danych, które z resortu zdrowia uzyskała Fundacja Alivia pomagająca chorym na raka zbierać pieniądze na nierefundowane leki, wynika, że do maja tego roku złożono 443 wnioski o sfinansowanie terapii w ramach RDTL, wydano tylko 126 decyzji. Jedynie w przypadku 38 pacjentów Narodowy Fundusz Zdrowia rozliczył podanie leków.

RDTL miał być ostatnią deską ratunku dla pacjentów, w przypadku których nie działają standardowe terapie. Mogą się wówczas starać o indywidualną zgodę ministra zdrowia na pokrycie kosztów leku, który w danym wskazaniu nie jest świadczeniem gwarantowanym, jeżeli jest on niezbędny dla ratowania życia lub zdrowia i jest to poparte aktualną wiedzą medyczną. Jednak okazuje się, że w praktyce ta procedura nie działa.

Zdaniem rzecznika nadmierny formalizm, ograniczenia wynikające z obecnych regulacji ustawowych i stosowanej praktyki, a także niedostateczna wiedza na temat procedur, zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów – skutecznie utrudniają dostęp do leczenia w ramach RDTL, co czyni tę możliwość iluzoryczną.

– Ofiarami tej sytuacji są walczący o życie pacjenci, w tym dzieci, których prawo do leczenia jest ograniczane – przekonuje rzecznik w wystąpieniu do ministra zdrowia.

Problemem są przede wszystkim kwestie finansowe. RPO zwraca uwagę, że przepisy nie określają, z jakich konkretnie środków ma być finansowany ratunkowy dostęp do technologii lekowej, wskazując jedynie na NFZ jako podmiot zobowiązany do pokrycia kosztów leków. Finansowanie odbywa się w ramach rozliczenia realizacji umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych, w efekcie zakup często bardzo drogich leków odbywa się kosztem innych procedur. Dlatego lekarze niechętnie występują z wnioskami o indywidualną zgodę na leczenie w ramach RDTL, zwłaszcza że jest to ryzykowne dla finansów szpitala.

– Niewątpliwie ratunkowy dostęp do technologii lekowych wymaga zmian – przekonuje RPO, przypominając, że skoro ustawa z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 1510) wśród świadczeń gwarantowanych wymienia ratunkowy dostęp do technologii lekowych (art. 15 ust. 2 pkt 17a), to władze publiczne muszą zagwarantować realny dostęp do tej procedury. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.