Firmy później i rzadziej zapłacą za nadgodziny

Zmiany w czasie pracy
Zmiany w czasie pracyDGP
17 marca 2009

Okresy rozliczeniowe czasu pracy osób zatrudnionych na czas nieokreślony mogą zostać wydłużone do 12 miesięcy. Pracownicy i pracodawcy będą mieli większą swobodę w określaniu początku i końca dnia pracy. Umowy o pracę na czas określony mają być zawierane maksymalnie na 36 miesięcy.

Pracodawcy mogą później wypłacać dodatek za przekroczenie średniotygodniowej normy czasu pracy, ale nie będą mogli już zawierać wieloletnich umów o pracę na czas określony. Tak wynika z uzgodnionego przez pracodawców i związkowców pakietu działań antykryzysowych, jaki został już przedstawiony rządowi. Partnerzy społeczni i strona rządowa będą teraz negocjować szczegółowe rozwiązania w nim zawarte. Pakiet przewiduje m.in. wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy, racjonalizację przepisów o dobie pracowniczej oraz wprowadzenie ruchomego czasu pracy. Związkowcy uzależniają jednak przyjęcie tych zmian od rozmów w sprawie ograniczenia możliwości zawierania umów na czas określony. Miałyby one maksymalnie trwać 18 lub 36 miesięcy.

Później za nadgodziny

Proponowane zmiany w przepisach o czasie pracy są przede wszystkim korzystne dla pracodawców. Na przykład wydłużenie okresów rozliczeniowych oznacza, że pracodawcy później wypłacą pracownikowi dodatek z tytułu przekroczenia średniotygodniowej normy czasu pracy. W przeciwieństwie do dodatku z tytułu przekroczenia dobowego wymiaru czasu pracy (który jest wypłacany co miesiąc) świadczenie to pracodawca przekazuje pracownikowi wraz z pensją za ostatni miesiąc okresu rozliczeniowego. Zawsze wynosi on 100 proc. wynagrodzenia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.