Rektorzy szkół technicznych mają zastrzeżenia do tegorocznej listy tzw. kierunków zamawianych wybranych przez ministerstwo. Uważają, że są one zbyt ogólne i na tyle popularne, że nie potrzebują dodatkowego wsparcia.
Automatyka i robotyka, budownictwo, energetyka, informatyka - to tylko niektóre spośród 14 kierunków ścisłych, jakie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego objęło w nadchodzącym roku akademickim 2009/2010 specjalnym programem wparcia finansowego. W zamian za rządowe dofinansowanie uczelnie będą mogły na tych kierunkach zwiększyć liczbę przyjęć. Absolwenci otrzymają 1 tys. zł stypendium oraz możliwość odbycia atrakcyjnych staży i praktyk studenckich. Wszystko dlatego, że kierunki te uznano za strategiczne dla polskiej gospodarki.
Tegoroczna lista nie jest pierwsza. W trwającym obecnie roku akademickim (2008/2009) resort nauki posługiwał się taką listą, którą konsultował z 300 firmami. Wówczas przedsiębiorcy uznali za kierunki kluczowe dla rozwoju gospodarki i rynku pracy specjalizacje związane z zastosowaniem najnowocześniejszych technologii m.in. w medycynie (np. elektronika medyczna), biotechnologii (np. technologia leków) czy informatyce (np. komputerowe wspomagane projektowanie maszyn).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.