Pracodawcy w Polsce nadal chcą zatrudniać. Jakie są najnowsze prognozy na II kwartał 2026 roku?

Gigant budowlany bankrutuje. Dramat tysiąca pracowników
Firmy deklarują zatrudnianie pracownikówShutterstock
dzisiaj, 16:14
aktualizacja dzisiaj, 16:22

W drugim kwartale 2026 roku polscy pracodawcy wykazują wyraźny optymizm rekrutacyjny, a krajowy rynek pozostaje bardzo chłonny na nowe talenty. Ponad 40 proc. firm planuje w najbliższych miesiącach powiększać swoje zespoły, podczas gdy zaledwie niewielki ułamek myśli o redukcji etatów.

Z opublikowanego raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” wynika, że prognoza netto zatrudnienia dla Polski na miesiące od kwietnia do czerwca bieżącego roku zatrzymała się na poziomie plus 31 proc. Warto przypomnieć, że parametr ten stanowi różnicę procentową pomiędzy odsetkiem pracodawców przewidujących wzrost całkowitego zatrudnienia i odsetkiem firm spodziewających się jego spadku, uwzględniającą niezbędną korektę sezonową. Wnioski te płyną z gruntownej analizy reprezentatywnej próby 588 pracodawców działających nad Wisłą.

Zatrudnienie w górę

Z raportu wynika, że mimo sytuacji geopolitycznej przedsiębiorcy pozytywnie patrzą w przyszłość, co potwierdzają konkretne deklaracje. Aż 41 proc. ankietowanych organizacji planuje rekrutować nowych członków zespołu w nadchodzącym kwartale. Z kolei zmniejszenie liczby pracowników przewiduje zaledwie 9 proc. badanych podmiotów. Prawie połowa firm, bo dokładnie 48 proc. , stawia w tym czasie na stabilizację i nie prognozuje żadnych istotnych zmian w liczbie zatrudnionych. Brak wiążących decyzji kadrowych na nadchodzące miesiące zgłosiło jedynie 2 proc. badanych.

Co napędza tak wyraźny ruch w działach HR? Według autorów badania, rekrutacje są stymulowane przede wszystkim dynamicznym rozwojem firm oraz ambitnym zwiększaniem skali ich działalności na zupełnie nowe regiony i obszary. Nie bez znaczenia pozostaje również szeroko pojęty postęp technologiczny, który w sposób naturalny wymusza na organizacjach pozyskiwanie z rynku pracy zupełnie nowych, wyspecjalizowanych kompetencji. Z drugiej strony, nieliczne plany dotyczące redukcji zatrudnienia są zazwyczaj efektem optymalizacji procesów i przemyślanej reorganizacji struktur. Istotną rolę odgrywają tu również nieuniknione zmiany rynkowe, które w niektórych przypadkach zmniejszyły zapotrzebowanie przedsiębiorstw na poszczególne role.

W ujęciu branżowym widać wyraźnych liderów, którzy będą napędzać rynek i generować najwięcej wakatów. Bezkonkurencyjny na tym polu okazał się sektor budownictwa i nieruchomości, w którym prognoza netto zatrudnienia osiągnęła doskonały wynik 45 proc. Równie ogromne zapotrzebowanie na ręce do pracy zgłaszają firmy odpowiadające za usługi komunalne i surowce oraz branża handlu i logistyki, gdzie wskaźnik wynosi solidne 38 proc. Na bardzo dobre perspektywy mogą liczyć także kandydaci związani z obszarem finansów i ubezpieczeń, dla których wskaźnik wyniósł 30 proc. oraz specjaliści szukający posady w produkcji przemysłowej z prognozą na poziomie 27 proc. W środku stawki znalazło się hotelarstwo, gastronomia i turystyka a tuż za nimi, uplasowały się wspólnie sektor publiczny, ochrona zdrowia i usługi społeczne oraz branża technologii i usług informatycznych. Najsłabiej, bo z zerową prognozą netto zatrudnienia oznaczającą całkowitą stagnację, zaprezentowała się branża motoryzacyjna.

Analizując geograficzny rozkład chęci do zatrudniania, widać optymizm we wszystkich sześciu badanych regionach Polski, choć dynamika planowanych wzrostów nie jest oczywiście jednolita. Liderem tego zestawienia okazał się Wschód kraju, gdzie pracodawcy zapowiadają najintensywniejsze otwieranie nowych etatów. Tuż za nim niezwykle mocną pozycję wywalczyły sobie region Północny oraz Południowy Zachód,. Nieco bardziej powściągliwi w swoich planach kadrowych są natomiast przedsiębiorcy z Centrum Polski, oraz z Południa, choć trzeba podkreślić, że i tam wciąż dominują plany tworzenia nowych miejsc pracy.

Polska na tle świata

Sytuacja na polskim podwórku idealnie wpisuje się w to, co dzieje się obecnie na arenie międzynarodowej. Globalna prognoza netto zatrudnienia, oparta na badaniu ponad 41 tys. pracodawców na 41 rynkach, wynosi na drugi kwartał 2026 roku 31 proc. co oznacza, że rozwijamy się dokładnie w takim samym tempie jak średnia światowa. W skali globu plany powiększania zespołów deklaruje 45 proc. organizacji, a redukcje przewiduje tylko 13 proc. firm. Polska wypada dobrze zatem na tle wielu zachodnich gospodarek Starego Kontynentu. Jesteśmy zdecydowanie bardziej chętni do zatrudniania niż pracodawcy w Hiszpanii, w Wielkiej Brytanii, czy u naszych bezpośrednich sąsiadów – w Niemczech. Największy głód kadr na świecie odczuwają obecnie rozwijające się rynki takie jak Indie, z rekordowym wynikiem 68 proc, Zjednoczone Emiraty Arabskie notujące 60 proc oraz Brazylia ze wskaźnikiem 55 proc. Zdecydowanie najtrudniejsza sytuacja panuje za to w Rumunii, która jako jedyna w całym badaniu wykazała ujemną prognozę na poziomie 5 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.