Każdy, kto otrzymał decyzję o uchyleniu karty powołania, może się zgłosić do Wojskowej Komendy Uzupełnień, aby otrzymać wpis do książeczki wojskowej o uregulowanym stosunku do służby wojskowej.
Wojskowe komendy uzupełnień (WKU) uchyliły już wszystkie karty powołań tych osób, które je odebrały, a nie stawiły się do służby. Taki rozkaz otrzymały w grudniu 2008 r. od szefa sztabu generalnego WP. Jak ustaliliśmy, takich osób jest zdecydowanie mniej, niż szacowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Resort szacował, że osób, które nie odebrały karty powołania, odebrały ją, ale nie stawiły się w jednostce albo w ogóle nie zgłosiły się do poboru, jest ok. 83 tys. WKU wskazują, że tego typu przypadków jest od kilku do kilkunastu. Jedną z przyczyn tak niewielkiej liczby osób, przenoszonych do rezerwy, jest dokonywanie przez WKU na różny sposób interpretacji rozkazu. Ustalają m.in. samodzielnie, do jakiego roku wstecz sprawdzić takie przypadki. Informują więc na przykład o możliwości przeniesienia do rezerwy wyłącznie osoby, które miały wstąpić do armii w 2008 roku. Tymczasem osoby, które uchylały się od wojska, obawiają się stawienia w WKU i sprawdzenia, czy są objęte abolicją. Nie obejmuje ona bowiem osób, wobec których toczą się postępowania przed sądem.
Major Tomasz Lewandowski, zastępca komendanta WKU Oświęcim, wskazuje, że na jego terenie do tej pory żadnej osoby nie objął rozkaz o abolicji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.