Wydatki na oświatę pochłaniają znaczną część dochodów samorządów, w niektórych przekraczają 50 proc. Mimo rządowej subwencji, tylko ok. 3,8 proc. JST nie dokłada z własnej kasy do nauki dzieci i młodzieży. Trudno się więc dziwić, że wójtowie, burmistrzowie czy starostowie chcieliby mieć wpływ na to, ile szkoła ich kosztuje.
A skoro tak, to kluczem do osiągnięcia sukcesu, a przynajmniej dobrego kompromisu są właściwie ułożone arkusze organizacyjne szkół. To z nich wynika, ile osób będzie zatrudnionych w placówkach oświatowych, a wynagrodzenia to gros oświatowych wydatków. Dlatego w wielu samorządach wydawane są zarządzenia, wytyczne, pisma czy informacje dla dyrektorów w sprawie arkuszy. Okazuje się, że nie do końca legalnie. Sądy zarządzeniom w sprawie arkuszy organizacyjnych mówią na ogół – nie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.