W ubiegłym roku strajkowali górnicy, pielęgniarki i pracownicy pomocy społecznej. W ich protestach uczestniczyło zaledwie 700 osób. To znikoma liczba na tle ok. 10 mln pracowników zatrudnionych na etacie.
Także w latach poprzednich liczba strajków i protestujących osób nie była duża z wyjątkiem 2008 r., w którym odbyły się masowe protesty nauczycieli upominających się o podwyżki płac. – W ubiegłym roku utrzymała się więc długookresowa tendencja, zgodnie z którą od połowy lat 90. strajków jest bardzo mało – zauważa prof. Juliusz Gardawski, socjolog z SGH. Dodaje, że protesty nasilają się w sytuacjach krytycznych dla pracowników, a takich nie było wiele.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.