Autopromocja

In dubio pro tributario: Sądy oszczędne w stosowaniu klauzuli chroniącej podatnika

Sąd
Choć u tych ostatnich wprowadzenie od 1 stycznia 2016 r. zasady in dubio pro tributario spowodowało i tak już wzrost świadomościShutterStock
9 lutego 2018

Odkąd do ordynacji podatkowej wprowadzono zasadę in dubio pro tributario, podatnicy powoływali się na nią już 2300 razy. Jednak sądy nadal zbyt rzadko rozstrzygają wątpliwości na ich korzyść. Dlaczego? Zdaniem TK źle ją rozumieją.

Zasada in dubio pro tributario, czyli rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, wynika nie tylko z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. z 2017 r. poz. 201 ze zm.; dalej ordynacja podatkowa). Można ją wywieść również z konstytucji, co nieraz czynił Trybunał Konstytucyjny – ostatnio w ważnym dla podatników wyroku z 13 grudnia 2017 r. (sygn. akt SK 48/15). TK sformułował w nim druzgocący wniosek stosowania tej zasady przez sądy administracyjne. Wskazał, że jej rozumienie przez przedstawicieli Temidy jest absurdalne. Co prawda wyrok TK przeszedł bez większego echa, ale jest to bardzo wyraźny i doniosły sygnał dla fiskusa, sądów i podatników.

Choć u tych ostatnich wprowadzenie od 1 stycznia 2016 r. zasady in dubio pro tributario spowodowało i tak już wzrost świadomości. Od tego czasu powoływali się oni na tę klauzulę w ponad 2300 przypadkach – w sprawach, w których istniały wątpliwości zarówno co do przepisów, jak i stanu faktycznego. Problem w tym, że regulacja ta odnosi się wyłącznie do wątpliwości pierwszego rodzaju. Przy czym praktyka sądów – choć rzadka – pokazuje, że możliwe jest także rozstrzyganie na korzyść podatników wątpliwości faktycznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.