Autopromocja

Doręczenie postanowienia podatnikowi, a nie pełnomocnikowi już przynosi ogromne straty skarbówce

podatki
NSA orzekł też prawie 200 tys. zł zwrotu kosztów sądowych na rzecz skarżącego od organów podatkowych.ShutterStock
21 marca 2019

Doręczenie postanowienia bezpośrednio podatnikowi, zamiast jego pełnomocnikowi, skutkowało przedawnieniem ponad 17 mln zł zobowiązania w PIT. Dodatkowo skarbówka zapłaci prawie 200 tys. zł kosztów sądowych.

Takie są skutki jednego z pierwszych wyroków NSA, w którym sąd zastosował wykładnię z poniedziałkowej uchwały tego sądu (sygn. akt I FPS 3/18). Przypomnijmy – 18 marca br. poszerzony skład NSA orzekł, że zawiadomienie o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia musi zostać skierowane do pełnomocnika podatnika, nawet jeśli został on umocowany w postępowaniu przed innym organem (szerzej pisaliśmy o tym w artykule „Pięć lat biegnie dalej, jeśli fiskus pominął pełnomocnika”, DGP nr 55/2019).

Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w tej sprawie. Urząd kontroli skarbowej (UKS) zakwestionował przeprowadzoną w 2009 r. przez podatnika darowiznę certyfikatów inwestycyjnych. Stwierdził, że w rzeczywistości doszło do sprzedaży tych certyfikatów, wskutek czego mężczyzna zarobił ponad 112 mln zł.

Dyrektor UKS nakazał więc mu zapłacić ponad 17 mln zł podatku dochodowego. Mężczyzna się z tym nie zgadzał, a odwołanie w jego imieniu złożył pełnomocnik.

Dodatkowo, w związku z wszczęciem postępowania karnoskarbowego, naczelnik urzędu skarbowego, zawiadomił podatnika o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Było to we wrześniu 2015 r.

Dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie rozpatrzył odwołanie, ale wydał decyzję już po 31 grudnia 2015 r., a więc po upływie terminu przedawnienia zobowiązania za 2009 r., gdyby liczyć ten termin na zasadach ogólnych. Fiskus uważał jednak, że wskutek wszczęcia postępowania karnoskarbowego i zawiadomienia o tym podatnika, bieg terminu przedawnienia uległ zawieszeniu.

Innego zdania był podatnik. Uważał, że zobowiązanie za 2009 r. już się przedawniło, bo urząd skarbowy powinien był przesłać zawiadomienie pełnomocnikowi, a nie jemu bezpośrednio.

WSA w Krakowie się z tym nie zgodził. Uznał, że organy dopełniły formalności związanych z zawieszeniem biegu terminu przedawnienia, bo zawiadomiły o tym podatnika przed 31 grudnia 2015 r. Postąpiły więc prawidłowo, zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2012 r. (sygn. akt P 30/11).

NSA związany uchwałą

Inaczej orzekł wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny, który był związany poniedziałkową uchwałą poszerzonego składu tego sądu. Jak wyjaśnił sędzia Jerzy Płusa, w sprawie mężczyzny nie ma wątpliwości, że zawiadomienie o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia (ze względu na wszczęcie postępowania karnoskarbowego) zostało doręczone bezpośrednio podatnikowi, a nie jego pełnomocnikom, którzy byli ustanowieni od kilku miesięcy.

NSA nie miał wątpliwości, że doręczenie pisma bezpośrednio podatnikowi spowodowało, że było ono nieskuteczne. Zgodnie z uchwałą NSA z 18 marca br. powinno ono zostać doręczone pełnomocnikowi skarżącego. To oznacza, że z końcem 2015 r. doszło do przedawnienia zobowiązania w PIT za 2009 r.

NSA orzekł też prawie 200 tys. zł zwrotu kosztów sądowych na rzecz skarżącego od organów podatkowych.

Sąd uwzględnia to z urzędu

Tym samym potwierdziły się nasze ustalenia dotyczące skutków poniedziałkowej uchwały. We wczorajszym artykule „Fiskus musi oddać, co zabrał, jeśli zignorował pełnomocnika” (DGP nr 56/2019) informowaliśmy, że w sprawach, które właśnie się toczą, sądy z urzędu wezmą pod uwagę przesłankę wznowienia. I to nawet jeśli zarzut ten nie znalazłby się w skardze podatnika.

Pozwala na to art. 145 par. 1 pkt 1 lit. b ustawy – Prawo o postępowaniach przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.). Zgodnie z nim sąd uwzględnia skargę na decyzję (postanowienie) i uchyla ją (w całości lub części), jeżeli stwierdzi naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. W tym wypadku taką podstawą byłoby naruszenie prawa do czynnego udziału strony w postępowaniu.

Co zrobią dalej organy podatkowe? Może się okazać, że nie będą już mogły wydać nowych decyzji ze względu na przedawnienie. W takiej sytuacji podatnicy unikną zapłaty podatku. 

orzecznictwo

Wyrok NSA z 19 marca 2019 r., sygn. akt II FSK 960/17.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.