Organizacja mistrzostw Europy w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu to wysiłek organizacyjny i finansowy dla gospodarza imprezy. Widać to na naszym przykładzie, gdy w ciągu kilku lat dołożyliśmy sporego wysiłku, by godnie zaprezentować się przed opinią publiczną na Euro 2012.
Co prawda nie do końca nam to wyszło, gdyż autostrad, jak nie było, tak nie ma, ale trud został podjęty. A to już dużo po latach zastoju. Powstały nowe stadiony, ale to oczywiste w tej sytuacji. Trudno byłoby grać na odświeżonych tylko zabytkach z czasów PRL.
Naturalnie nie obyłoby się to bez zaangażowania zleceniodawcy imprezy, czyli Unii Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA). Tylko że wydaje się, iż to ona będzie drużyną, która najwięcej zyska na tych mistrzostwach. Na różnego rodzaju imprezach, prawach licencyjnych, autorskich, dywidendach, opłatach serwisowych i transakcjach okołomeczowych zarobi i to bez podatku. Jedno jest pewne – wysiłek finansowy poniesiemy my, a zyskiem podzieli się europejska federacja piłkarska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.