Podatkowy koncert życzeń. Realizacja obietnic kosztem przedsiębiorców

zakupy, sklep, supermarket
Naiwność, która bije z myślenia, że wystarczy uchwalić nowe podatki, a pieniądze zaczną szerokim strumieniem same płynąć, jest aż nadto porażająca.ShutterStock
21 grudnia 2015

Dla realizacji obietnic wyborczych rząd, jak wiadomo, planuje znaleźć dodatkowe wpływy budżetowe dzięki opodatkowaniu sklepów wielkopowierzchniowych i aktywów banków. Przecież to nic trudnego, wystarczy odpowiednia ustawa, a ci duzi podatnicy wyciągną z kieszeni dodatkowe miliardy i przyniosą je do budżetu.

Aż ciśnie się na usta pytanie, czy autorzy tych pomysłów nigdy nie słyszeli o krzywej Laffera i jednej z podstawowych zasad ekonomii z tego wynikającej, a mianowicie, że im większe obciążenia podatkowe, tym wpływy do budżetu z tych podatków coraz mniejsze?

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.