Za zmyślone oświadczenie nabywcy zapłaci sprzedawca, bo dokument nie jest pro forma tylko po to, żeby zweryfikować obrót – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Problem dotyczy szerokiej grupy sprzedawców oleju opałowego. Dziś wiedzą oni, że warunkiem skorzystania z 10-krotnie niższej stawki akcyzy jest prawdziwe i rzetelne oświadczenie nabywcy o przeznaczeniu oleju na cele grzewcze. Problem w tym, że kilka lat temu nie zdawali sobie z tego sprawy. Przepis mówił, że oświadczenie ma być. Tym, jakiej treści, nikt nie zaprzątał sobie głowy. W związku z tym nabywcy podawali się za Kubusia Puchatka albo Adama Małysza, a sprzedawcy chowali dokumenty do szuflady i naliczali akcyzę według niższej stawki. Dziś płacą za to z własnej kieszeni, bo fikcyjne dane na oświadczeniu dają ten sam skutek, jakby dokumentu w ogóle nie było.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.