Kto sprzedaje przez internet, nie może uchylać się od podatku, twierdząc, że obrót wypracował małżonek. Liczy się to, w czyim imieniu była prowadzona sprzedaż, na jaki rachunek wpływały pieniądze i gdzie były gromadzone towary.
Wyrok NSA zapadł w sprawie kobiety, która w 2011 r. sprzedawała przez internet zegarki, breloki i zawieszki na torebki m.in. za pośrednictwem portali aukcyjnych. W rozliczeniu rocznym zadeklarowała stratę z tej działalności. To wzbudziło podejrzenia fiskusa. Dyrektor ówczesnego urzędu kontroli skarbowej (obecnie urząd celno-skarbowy) przeprowadził postępowanie kontrolne i ustalił, że podatniczka nie zaewidencjonowała całej swojej sprzedaży. W 2011 r. wpłynęło bowiem na jej rachunek ponad 2,5 mln zł.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.