Autopromocja

Gowin: Skuteczne opodatkowanie hipermarketów nie rozwiązuje problemu drobnego handlu

zakupy, handel
Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku.ShutterStock
27 września 2019

Skuteczne opodatkowanie hipermarketów nie rozwiązuje problemu drobnego handlu, trzeba będzie zastanowić się, czy państwo ma jakieś instrumenty pozwalające pobudzić polski handel - mówił w piątek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, lider Porozumienia Jarosław Gowin.

Gowin podczas rozmowy w "Sygnałach dnia" w radiowej Jedynce stwierdził, że handel jest opanowany przez międzynarodowe sieci, które narzucają polskim producentom tak niskie marże, że właściwie polskie firmy nie mogą się rozwijać.

Na uwagę, że z tym problemem bardzo trudno walczyć, wicepremier przypomniał, że rząd PiS próbował się z tym zmierzyć na samym początku kadencji, ale dostał "kontrę ze strony KE". "Wygraliśmy przed trybunałem sprawiedliwości i mam nadzieję, że jeżeli Zjednoczona Prawica wygra najbliższe wybory i sformułuje rząd, to do tego tematu wrócimy" - mówił.

Zaznaczył jednocześnie, że "skuteczne opodatkowanie hipermarketów nie rozwiązuje problemu polskiego, a więc drobnego handlu". "Nad tym trzeba będzie się zastanowić, czy rząd, państwo ma jakieś instrumenty pozwalające pobudzić polski handel" - powiedział Gowin.

W maju sąd UE uznał, że Komisja Europejska popełniła błąd uznając, że polski podatek od sprzedaży detalicznej jest niedozwoloną pomocą publiczną.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku.

KE we wrześniu 2016 roku wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę. Bruksela argumentowała wtedy, że konstrukcja podatku może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną. Stwierdziła następnie, że danina została wprowadzona w życie w sposób niezgodny z prawem. Wydała też nakaz zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez urzędników w Brukseli.

Polska nie zgodziła się z tym stanowiskiem, ale pobór podatku został zawieszony. Majowa decyzja sądu UE otworzyła drogę do ponownego wprowadzenia podatku, ale nie skończyła sprawy. 24 lipca Komisja złożyła bowiem Trybunale Sprawiedliwości odwołanie.

W czwartek służby prasowe TSUE przekazały PAP, że sprawa jest obecnie na etapie pisemnym, w którym zarówno Komisja Europejska jak i polski rząd przedstawiają swoje argumenty na piśmie. Na razie nie wiadomo, czy i kiedy ruszy procedura ustna, czyli wysłuchanie stron i ewentualna rozprawa.

"Potrzeba dobrych kilku do kilkunastu miesięcy od wniesienia odwołania do ogłoszenia wyroku. Takie postępowanie trwa średnio rok" - powiedziało PAP źródło w Trybunale w Luksemburgu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.