Autopromocja

Burnos: Rewidenci są gotowi ujawniać agresywne optymalizacje [WYWIAD]

kontrola, urzędnik
Ministerstwu zależy przede wszystkim na tym, żeby podatnik nie łamał prawa, ani nie wykorzystywał pozornych luk, żeby zmniejszyć kwotę należnych państwu podatków - mówi Burnos. ShutterStock
16 października 2017

Nie mamy nic przeciwko przekazywaniu fiskusowi schematów optymalizacyjnych, ale nie może to być traktowane jako element badania sprawozdania finansowego. To zupełnie inna usługa, za którą powinno być odrębne wynagrodzenie - mówi w wywiadzie dla DGP Krzysztof Burnos, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

Trudno mi się zgodzić z propozycją Ministerstwa Finansów, żeby obowiązek informowania o schematach optymalizacyjnych przechodził na biegłego rewidenta tylko dlatego, że adwokat albo doradca podatkowy go nie wypełnili. Jeżeli podczas audytu natrafimy na agresywną optymalizację, to, zgodnie z naszymi zawodowymi standardami, musimy o tym poinformować radę nadzorczą lub właścicieli badanej spółki. Uważam, że w takiej sytuacji należałoby ustawą zobowiązać podatnika, a nie audytora, do powiadomienia fiskusa o schematach optymalizacyjnych wykrytych przez biegłego rewidenta.

Raportowanie fiskusowi nie może być traktowane jako element badania sprawozdania finansowego. Praca rewidenta nie dotyczy podatków, tylko sprawozdania finansowego. Sprawdza on, czy zostało ono sporządzone prawidłowo. Oczywiście równolegle rewident upewnia się, że spółka przestrzega obowiązujących ją przepisów, także podatkowych. Jednak sporządzenie informacji o agresywnych schematach podatkowych zastosowanych przez podatnika to zupełnie inna usługa. Musimy bowiem przeanalizować transakcję pod kątem podatkowym, właściwie ją zbadać, następnie sporządzić z tego raport i przekazać go klientowi i organom podatkowym. Jesteśmy na to gotowi.

Audytowana firma, tak jak w przypadku badania sprawozdania. Mogłoby to polegać na zobowiązaniu podatników o określonej wielkości do przeprowadzania niezależnego audytu podatkowego pod kątem schematów optymalizacyjnych. Taka jest nasza propozycja. Jest ona uzasadniona, skoro Ministerstwo Finansów chce, aby biegły rewident miał wykrywać i informować o optymalizacjach. Jak najbardziej widzimy rolę audytorów w uszczelnianiu systemu podatkowego, możemy więc wydawać niezależną opinię, że dany podatnik nie korzysta z agresywnych optymalizacji. Audyt podatkowy byłby przeprowadzany analogicznie jak finansowy. W obu przypadkach podlegalibyśmy międzynarodowym standardom zawodowym oraz nadzorowi publicznemu.

Audyt podatkowy, który wskazywałby, że spółka z takich schematów nie korzysta, mógłby dawać podatnikowi korzyści w kontaktach z fiskusem. Jeżeli firma przedłożyłaby raport z takiego audytu, to mogłaby być rzadziej uwzględniana w planach kontroli urzędu skarbowego bądź celno-skarbowego. W innych krajach rola biegłego rewidenta w potwierdzaniu prawidłowości rozliczeń podatkowych jest bardziej doceniana. Przykładowo w Skandynawii urzędy skarbowe nie przyjmują rozliczeń podatnika, który nie przedstawił na ich temat opinii biegłego rewidenta.

Nie sądzę. Myślę, że ministerstwu zależy przede wszystkim na tym, żeby podatnik nie łamał prawa, ani nie wykorzystywał pozornych luk, żeby zmniejszyć kwotę należnych państwu podatków. Analizujemy komunikaty ministerstwa w sprawie optymalizacji. Są bardzo jasne. Biegły rewident, wzorem Skandynawii, mógłby stać się naturalnym sojusznikiem uczciwego przedsiębiorcy, któremu dostarczalibyśmy zapewnienie, że prawidłowo odprowadza podatki. Byłby automatycznie sojusznikiem państwa, które mogłoby mu taką kontrolno-prewencyjną funkcję powierzyć. Nie może jej wykonywać doradca, tym bardziej że często jego wynagrodzenie zależy od skali oszczędności podatkowych, jakie przyniesie firmie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.