Jak fiskus może zarobić na internetowych serwisach

10 czerwca 2010

Gdy wydawcy przypierają do muru serwisy internetowe, by płaciły za treści prasowe, które zamieszczają, ich właściciele bronią się, że korzystają z nieodpłatnych licencji na takie publikacje.

Ale ten argument już niedługo może obrócić się przeciwko nim. Nieodpłatnemu korzystaniu z cudzych dóbr niechętnym okiem przygląda się bowiem fiskus.

Urzędnicy żądają dziś podatku już nie tylko od używania służbowych aut czy abonamentów medycznych, ale także od kawy z automatu, z której za darmo mogą korzystać pracownicy. W przepisach podatkowych obowiązuje prosta zasada. Jeśli ktoś korzysta z cudzej własności lub usług bez zapłaty, faktycznie uzyskuje wymierne korzyści. A zatem jego dochody zwiększają się o tyle, ile musiałby zapłacić za zakup tych samych rzeczy po rynkowych cenach. Fiskus stoi więc na stanowisku, że od tak ustalonej wartości powinien zostać uiszczony podatek. Mamy tu bowiem do czynienia z tzw. nieodpłatnymi świadczeniami. Nic nie stoi na przeszkodzie, by tak samo fiskus potraktował serwisy internetowe.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.