Pani Marta bardzo się zdenerwowała, gdy naczelnik urzędu skarbowego poinformował ją o wszczęciu postępowania w sprawie nieujawnionych źródeł przychodów. Postępowanie ma dotyczyć tego roku, ponieważ czytelniczka kupiła nowy, dość drogi samochód. Oczywiście pieniądze na ten zakup uzbierała we wcześniejszych latach, ale urzędnicy będą zapewne żądać dokumentów. – Co więcej, w rozliczeniu PIT za 2015 r., które już złożyłam, popełniłam błąd i w efekcie zaniżyłam kwotę podatku. Co prawda tylko o 900 zł, ale dla fiskusa to dodatkowy pretekst do kontroli. Czy faktycznie będę musiała przedstawić dowody potwierdzające, skąd miałam pieniądze – pyta pani Marta
Zasady dotyczące postępowań dotyczących nieujawnionych źródeł przychodów zmieniły się znacznie od 1 stycznia 2016 r. Do końca 2015 r. organy podatkowe nie były bowiem w stanie zweryfikować wszystkich informacji i wyjaśnień podatników. Część osób, chcąc uciec od zarzutów dotyczących nieujawnionych źródeł i przed opodatkowaniem przychodów 75-proc. podatkiem, wyjaśniała, że uzyskała dochody z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, a więc np. z prostytucji. Organom podatkowym było więc niezwykle trudno udowodnić, że podatnik nie uzyskał dochodów z takich czynności, a to na nich ciążył obowiązek wykazania winy podatnika.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.