Autopromocja

Łukasz Zalewski: Zmieniajmy podatki powoli

Łukasz Zalewski
Łukasz ZalewskiDGP
30 września 2011

Nawet najdrobniejsza zmiana w systemie podatkowym polegająca na zamianie jednego słowa na drugie może znacząco wpłynąć na obciążenia fiskalne obywateli. Przez lata ustawy obrosły orzecznictwem i komentarzami. Przepisy podatkowe nie są więc proste, ale w większości nauczyliśmy się je stosować. Niektóre partie jednak o tym zapominają i chcą wywrócić wszystko do góry nogami.

Zmiany w podatkach są konieczne, ale nie potrzeba nam rewolucji podatkowej. Najdalej w swych postulatach zmian w podatkach idzie niewątpliwie Prawo i Sprawiedliwość. Nie twierdzę, że te zmiany są złe, bo nie przeprowadziłem ich wnikliwej analizy. Gdy widzę jednak stos kartek, którymi są nowe ustawy podatkowe, mam mieszane uczucia. Pierwsze to przerażenie, bo jeśli nowe ustawy zaczęłyby obowiązywać, to trzeba je będzie punkt po punkcie przeczytać, przeanalizować i zastosować. Z drugiej strony takie propozycje powinny cieszyć ekspertów. Przez kolejne 5 – 10 lat, jeśli nie dłużej, doradcy podatkowi, księgowi i prawnicy będą analizować artykuł po artykule, paragraf po paragrafie. Ministerstwo Finansów wyda kolejne setki tysięcy interpretacji indywidualnych, a sądy setki wyroków. Jedno wiem na pewno: byłoby ciekawie. Nie chciałbym jednak, jako podatnik, tracić gruntu pod nogami i uczyć się choćby rozliczania PIT od nowa.

Kolejne partie zastanawiają się z kolei nad zwiększeniem lub zmniejszeniem podatków po wyborach. Propozycja PO dotycząca zmniejszenia stawki VAT do 22 proc. od 2014 roku to żadna zmiana, bo wynika z obecnych przepisów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.