Komentarz GP: Jak nie kijem go, to...

Ewa Matyszewska
Ewa MatyszewskaDGP
21 sierpnia 2008

Sprawdzanie transakcji internetowych to jeden z priorytetów kontroli skarbowej. Trudno się dziwić, skoro internet to świetne miejsce na prowadzenie biznesu i łatwy sposób na unikanie podatków. Sieć zapewnia zysk i anonimowość. Fiskus stara się walczyć z oszustami, ale z niewielkimi efektami.

Urzędnicy skarżą się, że portale internetowe nie chcą przekazywać danych o transakcjach. Skoro dzisiejszy kij jest nieskuteczny, resort finansów wpadł na pomysł wprowadzenia pałki. Serwisy internetowe na żądanie fiskusa będą musiały podawać dane aktywnych uczestników internetowych. Bezzasadna odmowa podania takich informacji będzie skutkowała kolejnym uderzeniem... 5-tys. karą porządkową. Skoro kij nie zadziałał, może pałka pomoże.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.