Autopromocja

Urząd może ustalić obroty, badając wpływy na konto

Kontrola podatki
Problemy zaczęły się, gdy urząd kontroli skarbowej trafił na trop niezarejestrowanej działalności. Wymierzył mężczyźnie VAT za kilka lat wstecz, wraz z odsetkami za zwłokęShutterStock
19 lipca 2016

To w interesie podatnika jest wykazanie, skąd się wzięły pieniądze na jego rachunku bankowym – wynika z trzech wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wszystkie zapadły w sprawie mężczyzny, który nie zarejestrował działalności gospodarczej i w związku z tym nie prowadził ksiąg podatkowych ani nie wykazywał obrotu. Przez całe postępowanie podatkowe szedł w zaparte, że nie prowadził firmy. I tak miał dużo szczęścia, że organy podatkowe nie uznały tego dochodu za pochodzący z nieujawnionych źródeł i nie zastosowały do niego sankcyjnej stawki 75 proc. PIT.

Ustaliły natomiast, że podatnik przez kilka lat montował nagłośnienie w kościołach. Biznes był dochodowy, dzięki czemu mężczyzna wybudował dom i założył kilka lokat bankowych.

Problemy zaczęły się, gdy urząd kontroli skarbowej trafił na trop niezarejestrowanej działalności. Wymierzył mężczyźnie VAT za kilka lat wstecz, wraz z odsetkami za zwłokę. Ze względu na brak ksiąg podatkowych fiskus posłużył się rachunkiem bankowym podatnika. Obrót wyliczył na podstawie przelewów od parafii i wpłat własnych podatnika.

Mężczyzna tłumaczył, że działalności nie prowadził i że kwoty o wartości 100 tys. zł, które kilkakrotnie wpłacał na swój rachunek bankowy, pochodzą ze sprzedaży runa leśnego. Fiskus to jednak zanegował. – Podatnik musiałby sprzedawać runo w tonach – stwierdził.

Nie uwierzył też, że wpłat na taką kwotę dokonała żona podatnika, spłacając rzekomo majątek dorobkowy. Zarabiała bowiem tylko 20 tys. zł rocznie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku orzekł, że podatnik faktycznie prowadził działalność gospodarczą i że obrót trzeba oszacować. Zakwestionował jednak metodę przyjętą przez fiskusa. Stwierdził, że nie można opodatkować wpływów na rachunek podatnika, jeżeli bezwzględnie nie powiąże się ich z prowadzoną przez niego działalnością. W ten sposób bowiem organ mógłby zdublować przychody podatnika. – Wystarczyłoby na przykład, żeby mężczyzna wypłacił z konta określoną kwotę, a następnie z powrotem ją wpłacił – stwierdził WSA.

Z wyrokiem tym nie zgodził się Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Hieronim Sęk wyjaśnił, że organy podatkowe słusznie przyjęły, iż wpłaty własne i wpływy od usługobiorców pozwalają ustalić wysokość obrotu. Podkreślił, że w interesie podatnika jest wykazanie, skąd się wzięły pieniądze na jego rachunku bankowym. 

ORZECZNICTWO

Wyroki NSA z 13 lipca 2016 r., sygn. akt I FSK 196/15, I FSK 197/15, I FSK 198/15. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.