Nazwa sprzedawanego towaru zawsze musi być precyzyjna. Nie można np. sprzedać siekierki jako młotka. Nawet wtedy, gdy cena i VAT na nie są takie same – orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła popularnej sieci dyskontów, które oprócz towarów spożywczych sezonowo handlują też innym asortymentem. Problem polegał na tym, że sklepy korzystały z prostego systemu księgowego, który stwarzał ograniczenia w dokumentowaniu nazw towarów na paragonach fiskalnych. W związku z tym zapytały fiskusa, czy przyjęte przez nie sposoby są prawidłowe.
Pierwszy polegał na tym, że klient, który kupował np. suszarkę do włosów, miał ją nabitą na paragonie w ramach grupy „suszarki, lokówki, prostownice”. Drugi sposób sprowadzał się do tego, że ten, kto kupował np. siekierkę, miał ją na paragonie pod nazwą ogólną, np. młotki albo narzędzia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.