- Sam fakt, że w trakcie prac sejmowej podkomisji nadzwyczajnej jest zgłaszanych kilkaset poprawek i uwag, świadczy o niedopracowaniu projektu - mówi prof. dr hab. Dominik Gajewski kierownik Centrum Analiz i Studiów Podatkowych w Szkole Głównej Handlowej
Spodziewałem się, bo tryb procedowania nad tak ważną i dużą ustawą jest nadzwyczaj szybki, co niewątpliwie skutkuje wieloma, delikatnie rzecz ujmując, niedociągnięciami. Sam fakt, że w trakcie prac sejmowej podkomisji nadzwyczajnej jest zgłaszanych kilkaset poprawek i uwag, świadczy o niedopracowaniu projektu. Intencją naszego raportu było m.in. wskazanie tych regulacji, które będą najbardziej szkodliwe dla samej ustawy. Na tym etapie prac jest jeszcze szansa, żeby wyciągnąć wnioski.
Takie centrum musi być jednostką apolityczną i odporną na wpływy różnych środowisk politycznych. Wydaje mi się, że Ministerstwo Finansów nie jest takim miejscem. Trzeba szukać rozwiązań, które będą miały charakter długoterminowy, a jednocześnie będą gwarantowały stabilizację organizacyjną i możliwości zgłębiania tej tematyki. Warto przyjrzeć się, gdzie takie centra są usytuowane w innych państwach wysoko rozwiniętych. Dobrym przykładem jest Sąd Najwyższy w Waszyngtonie, który objął funkcję patronowania tak ważnej inicjatywie, mimo że nie wynika to wprost z amerykańskich regulacji prawnych. Warto brać przykład z rozwiązań, które się sprawdzają.
Jest naturalną rzeczą, że u nas sprawami podatkowymi zajmują się sądy administracyjne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu