Skargi na interpretacje trafią do wszystkich WSA

Wydane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozporządzenie, pozwoli skrócić czas oczekiwania na rozpatrzenie skarg na interpretacje podatkowe
Wydane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozporządzenie, pozwoli skrócić czas oczekiwania na rozpatrzenie skarg na interpretacje podatkowe Fot. Wojciech GórskiDGP
10 października 2008

Od 11 października skargi na interpretacje indywidualne będą rozpatrywały wszystkie WSA. Dotyczy to także spraw, które już wpłynęły do sądu w Warszawie, a nie mają terminu rozprawy. Rozpatrywanie spraw zróżnicuje orzecznictwo, co nie musi być korzystne dla podatników.

Koniec z przesyłaniem skarg na interpretacje prawa podatkowego wyłącznie do WSA w Warszawie. Od jutra podatnik, który mieszka we Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Opolu, Jeleniej Górze czy w innej miejscowości, dla której właściwy jest inny wojewódzki sąd administracyjny niż w Warszawie, i nie zgadza się z interpretacją indywidualną wydaną przez ministra finansów, będzie mógł złożyć skargę do swojego sądu, właściwego dla jego miejsca zamieszkania lub siedziby firmy. Stanie się tak na mocy rozporządzenia prezydenta w sprawie przekazania rozpoznawania innym wojewódzkim sądom administracyjnym niektórych spraw z zakresu działania ministra finansów, prezesa ZUS oraz prezesa KRUS (Dz.U. nr 163, poz. 1016), który jutro (11 października) wchodzi w życie.

Uciążliwy wymóg

Dotychczasowy przepis był uciążliwy dla wszystkich: podatników, firm, ich pełnomocników, organów podatkowych i WSA w Warszawie. To na sędziów III wydziału warszawskiego sądu administracyjnego spadł bowiem obowiązek rozstrzygania skarg na wszystkie interpretacje wydawane przez ministra finansów. Efekt? Ponad połowa wokandy to skargi na interpretacje. Z kolei wszyscy podatnicy, dla których właściwy jest inny WSA niż w Warszawie, musieli przesyłać skargi na interpretacje do Warszawy. Jak wskazuje Dominik Szczygieł, doradca podatkowy w kancelarii MSDS, podatnicy spoza Warszawy oraz ich pełnomocnicy musieli poświęcać jeden bądź więcej dni na dotarcie do sądu tylko po to, by uczestniczyć np. w półgodzinnej rozprawie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.