Autopromocja

Panama Papers po polsku. Podatkowe sito coraz gęstsze, ale czy skuteczne?

pieniądze
Fakt, że w systemie prawa podatkowego nie ma normy prawnej, która zakazywałaby niższego podatku (oczywiście jeżeli podatnik działa zgodnie z prawem), może być bez znaczeniaShutterStock
13 maja 2016

Uciec na Seszele albo wyspy Samoa, najpierw z pieniędzmi, a potem z rodziną i żyć tam do końca świata i jeden dzień dłużej... O, przepraszam, troszkę się rozmarzyłam. Drogi fiskusie, ja wcale uciekać nie będę, raje (podatkowe) nie dla mnie.

Ale wiem jedno – afera Panama Papers i ujawniona baza osób i firm powiązanych z Polską, które uciekły do rajów podatkowych, to woda na młyn obecnego rządu. Przecież walka z agresywną optymalizacją podatkową to jeden z jego priorytetów. Ministerstwo Finansów już zapowiada, że przyjrzy się polskim wątkom Panama Papers i rozważy zmiany legislacyjne, by tego typu praktyki wykluczyć. Czekają nas zatem kolejne, nowe rozwiązania, zmierzające do uszczelnienia systemu podatkowego, choć wiele ze zmian mających ograniczyć, a może i uniemożliwić optymalizację w PIT i CIT procedowanych jest już dziś. A najważniejsza – klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania – po wejściu w życie będzie mogła być stosowana wstecz! Ale w sumie co to za różnica. Niektórzy twierdzą, że fiskus już z niej korzysta, mimo że jeszcze ona nie obowiązuje. A jakby tego było mało, powołując się na nią (oczywiście na razie nieformalnie) uznaje za optymalizację nawet te transakcje, które nią nie są.

2379609-i02-2015-226-183000100.jpg
Marta Gadomska, redaktor naczelna Tygodnika Gazeta Prawna

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.