Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów, objaśnia nowe zasady jawności danych podatkowych w rozmowie z DGP.
Przychylnie oceniamy sam pomysł, bo żyjemy w epoce projektu BEPS (Base Erosion and Profit Shifting, czyli projekt OECD w uproszczeniu mający na celu opodatkowanie dochodu w kraju, gdzie został wypracowany – red.). Jedną z przewidzianych w nim rekomendacji jest właśnie więcej jawności danych podatkowych, co w założeniu ma mieć same zalety. Skorzystają podatnicy, bo będą wiedzieć np. o tym, ile dana firma zapłaciła podatku, skorzysta też społeczność lokalna, bo jawność stworzy presję na przedsiębiorstwach, aby rozliczały się w miejscu, gdzie działają. W tym kontekście trudno też nie popierać pomysłu, który pozwoli zainteresowanym poznać informacje o udzielonych przez fiskusa ulgach. Nie widzę powodu, aby utajnić np. informacje o umorzeniu zaległości podatkowej wartej miliony złotych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.