Sieci komórkowe są przygotowane do działania w nawet najbardziej ekstremalnych warunkach. Ale i im zdarzają się poważne awarie. Największe trwają nawet kilkanaście godzin i kosztują miliony
W świecie, w którym dostęp do internetu i telefonu postrzegany jest jako podstawowa potrzeba i często porównywany do korzystania z prądu, gazu czy wody, kilkunastogodzinna awaria sieci komórkowej w całym kraju to katastrofa. To właśnie zdarzyło się Orange w nocy z 23 na 24 marca. Pierwsze sygnały, że sieć tej spółki nie działa tak jak powinna, pojawiły się w poniedziałek 23 marca ok. godz. 22.30. Wkrótce w całej Polsce po kolei przestały funkcjonować sieć komórkowa, stacjonarna i mobilny internet firmy. Nie można było zadzwonić nawet pod numer 112, aby wezwać pogotowie, policję czy straż pożarną. Tak poważnej awarii nie było od lat 90., czyli od momentu, w którym zaczęły u nas powstawać sieci komórkowe.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
