Autopromocja

Na co uważać przy zmianie operatora? Niewiedza może drogo kosztować

Karta SIM, złotówka, pieniądze
Najwięcej problemów może powstać przy przenoszeniu numeru od operatora dawcy (dotychczasowego operatora) do operatora biorcy (nowego operatora). ShutterStock
25 kwietnia 2014

Przy zmianie operatora telefonii komórkowej warto uważnie zapoznać się z zapisami znajdującymi się w umowach. Wybranie złego terminu przeniesienia usługi lub zdecydowanie się na przyjęcie od nowego operatora numeru tymczasowego może narazić abonenta na dodatkowe koszty.

Oto na co należy uważać przy zmianie operatora:

Pierwszy problem: Przenoszenie numeru

Najwięcej problemów może powstać przy przenoszeniu numeru od operatora dawcy (dotychczasowego operatora) do operatora biorcy (nowego operatora). Choć regulacje w tym zakresie mają w teorii zabezpieczyć konsumenta przy przenoszeniu numeru, trzeba bezwzględnie uważać na terminy i wybrać właściwy.

Jak informuje serwis gazetaprawna.pl Federacja Konsumentów, w formularzach umów znajdują się trzy zdradliwe możliwości dotyczące terminu przeniesienia usługi:

- Z końcem okresu wypowiedzenia;
- Z końcem okresu promocji;
- Przeniesienie natychmiastowe lub w dniu…;
- Konsumenci najczęściej zaznaczają odpowiedź pierwszą, która rodzi pewne komplikacje. Może się okazać, że konsument zapłaci jeden abonament za okres wypowiedzenia, a następnie karę umowną za zerwanie promocji - ostrzega Agnieszka Popławska prawnik z Federacji

Konsumentów. Ale uwaga - taka sytuacja zdarzyłaby się także w sytuacji, w której konsument zaznaczył opcję numer dwa. Mówimy bowiem o przeniesieniu usługi już po wszystkich promocjach i bez okresów wypowiedzenia.
Co w takim razie można zrobić? Wariant trzeci jest korzystny, gdy nie obowiązuje nas promocja u poprzedniego operatora, albo bardzo zależy nam na otrzymaniu nowego urządzenia w wyjątkowej promocji, bez dbania o dodatkowe koszty obwarowane pierwotną umową.

Ostrożnie z numerami tymczasowymi

Często zdarza się, że - zanim nasz numer zostanie przeniesiony – nowy operator wydaje nam numer tymczasowy. I wcale nie musi obejść się przy tym bez problemów.

Standardowo przez jakiś czas może okazać się, że jednocześnie konsument musi płacić za stary numer, z którego jeszcze korzysta u operatora dawcy, a także za zupełnie nowy, nikomu nieznany numer, wydany przez operatora biorcę. Po przeniesieniu nowy numer powinien zostać całkowicie wyłączony. Takie rozwiązanie nie jest niezgodne z prawem, ale z pewnością jest uciążliwe.

Agnieszka Popławska zwraca uwagę na sytuację, w której okaże się, że istnieje problem z przeniesieniem numeru. - W rezultacie konsument na stałe zostaje z dwoma numerami- podkreśla. Zdarzały się również przypadki skrajne - czyli np. dochodzenie roszczeń przez operatora. Czasem operator dawca „straszy” konsumenta, że numer nie zostanie wydany do czasu zapłaty wszystkich faktur (czasami także z karami umownymi). I tu ważna informacja: operator nie ma prawa zatrzymać naszego numeru pod żadnym pozorem. Swoich roszczeń może dochodzić jedynie na drodze postępowania sądowego.

Mix usług nigdy nie służy konsumentom

Wiele problemów występuje w sytuacji, gdy operator sprzedaje jednocześnie np. trzy usługi w ramach jednej umowy, ale w trakcie trwania umowy zmienia się regulamin tylko jednej z nich. - Dochodzi do sytuacji, w której telefon i Internet można przenieść z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia, a telewizję trzeba wypowiedzieć z trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Jeśli konsument nie zorientuje się dosyć szybko - i np. zda sprzęt do odbioru usług, bo tego wymaga umowa, nie będzie korzystał z TV, mimo że jeszcze przez 2 miesiące będzie za nią płacił – wyjaśnia przedstawicielka Federacji Konsumentów.

Gadżety są dobre, jeśli są nasze

Ważne przy wypowiadaniu umów jest to, by sprawdzać w jakim terminie i gdzie należy oddać sprzęt, który służy do odbioru usług a jednocześnie nie jest naszą własnością. Operatorzy telewizji cyfrowej sprzedają np. za złotówkę antenę i dekoder, które stają się własnością konsumenta – a jednocześnie każą zwracać kartę telewizyjną. - Czasami w regulaminach znajduje się wzmianka, że sprzętu nie możemy oddać w Punkcie Obsługi Klienta – zamiast tego musimy wysłać go kurierem na jakiś adres. Niestety konsumenci dowiadują się o tym, gdy już „odstoją” kilka godzin w kolejce do POK – zaznacza Popławska.

Kwestia zdawania sprzętu jest również problematyczna w sytuacji, gdy umowa została rozwiązana ze względu na zmianę regulaminu. Uprawnienie do odstąpienia od umowy przysługuje wówczas praktycznie wszystkim abonentom operatora w tym samym czasie. Niestety trudno jest uniknąć kary umownej za nieterminowy zwrot sprzętu tłumacząc, że w ostatnim dniu terminu na zwracanie sprzętu była duża kolejka i dlatego sprzęt oddaliśmy dzień później.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.