Kruczki prawne nie pomogą już przedsiębiorcom uniknąć odpowiedzialności za wysyłanie esemesowego spamu czy połączenie telefoniczne wykonane przez automat. A to za sprawą uchwały Sądu Najwyższego z 17 lutego 2016 r. (sygn. akt III SZP 7/15), który stwierdził, że wolno nałożyć karę pieniężną na operatora za używanie dla celów marketingu bezpośredniego automatycznych systemów wywołujących bez uzyskania na to zgody abonentów – i to także w sytuacji, gdy zlecił on przeprowadzenie akcji promującej jego usługi innemu podmiotowi.
O co chodzi? Otóż wysyłanie niechcianych wiadomości SMS czy wykonywanie niechcianych przez klientów połączeń przy użyciu automatycznych systemów wywołujących jest niedozwolone. I grożą za to poważne kary. W teorii. Bo wszyscy wiedzą, jak to wygląda w praktyce. Każdy z konsumentów wielokrotnie zmagał się z namolnymi telemarketerami bądź denerwował, że najczęściej SMS wysyła do niego pizzeria bądź operator telekomunikacyjny, oferując udział w konkursie, w którym do wygrania jest samochód. A to dlatego, że zdaniem biznesu takiej praktyki wcale nie wykluczały przepisy: firmy znajdowały sposoby na obejście prawa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.