Autopromocja

Importer leków nie ma swobody w ich przepakowaniu – sądy bronią znaków towarowych

26 sierpnia 2025

Jakub Słupski: Samo sprowadzenie leku z innego kraju UE nie daje importerowi wolnej ręki. Przepakowanie produktu – nawet w dobrej wierze – może zostać uznane za naruszenie znaku towarowego, jeśli nie spełnia surowych warunków wyznaczonych przez TSUE i polskie sądy. To poważne ryzyko prawne, które może się skończyć pozwem i zakazem sprzedaży takich produktów

Import równoległy leków to zgodna z prawem praktyka na wspólnym rynku. Jednak sporów o przepakowanie tych produktów nie ubywa. Z czego to wynika?

Jakub Słupski, adwokat z kancelarii Patpol Legal
Jakub Słupski, adwokat z kancelarii Patpol Legal

Zbyt wielu importerów wychodzi z założenia, że skoro lek jest oryginalny, to mogą go dostosować do rynku, jak im wygodnie, czyli zmienić opakowanie, przetłumaczyć nazwę, nadać nową formę graficzną. Tymczasem takie działania mogą stanowić ingerencję w znak towarowy producenta, który jest ściśle chroniony prawem unijnym i krajowym. Sądy – zarówno Europejski Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i polskie – coraz wyraźniej pokazują, że nie ma tu miejsca na uznaniowość. Podkreślają, że przepakowanie leku to nie jest techniczny szczegół, tylko potencjalne naruszenie prawa, za które grozi odpowiedzialność prawna.

Jakie warunki musi spełnić importer, żeby takie przepakowanie było legalne?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.