Choć w ciągu ostatniego roku Trybunał Sprawiedliwości UE i Sąd Najwyższy zdecydowanie ograniczyły możliwość powoływania się przez banki na zarzut zatrzymania, to niektóre z nich wciąż to robią. Zapytaliśmy Związek Banków Polskich o statystyki dotyczące tego zjawiska. ZBP odpisał, że nie gromadzi tego rodzaju danych, wskazał jednak, że ,,orzeczenia TSUE i SN nie wykluczają możliwości powoływania się przez banki na zarzut zatrzymania, ale nakładają jedynie pewnie ograniczenia w jego stosowaniu”.
Zarzut zatrzymania zyskał na popularności wraz ze sprawami frankowymi. Sąd, unieważniając umowę kredytową, przyjmuje, że nigdy nie doszło do jej skutecznego zawarcia, dlatego jej strony muszą zwrócić sobie pobrane nawzajem kwoty. Kredytobiorca oddaje bankowi cały pożyczony kapitał, bank zaś – odsetki i opłaty. Banki często uzależniały dokonanie swojej części zwrotu od uprzedniego zwrotu ze strony konsumenta – pozwalał im na to właśnie zarzut zatrzymania.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)