Sejm przyjął projekt ustawy deregulacyjnej. To pierwszy pakiet uproszczeń dla przedsiębiorców przygotowany przez rząd Donalda Tuska. Za jego opracowanie odpowiadał Mariusz Filipek, pełnomocnik ministra rozwoju i technologii ds. deregulacji i dialogu gospodarczego.
Uchwalone przez Sejm przepisy przewidują m.in. skrócenie czasu kontroli u mikroprzedsiębiorców z 12 do 6 dni oraz wprowadzają obowiązek dostarczenia przedsiębiorcy przez organ kontrolny spisu dokumentów, które będą sprawdzane. Podmioty działające w poszczególnych branżach będą klasyfikowane na skali ryzyka, dzięki czemu będą wiedzieć, jak często mogą się spodziewać wizyty kontrolera. W tym przypadku zadziała mechanizm – im większe ryzyko, tym częstsza kontrola.
Co znalazło się w pakiecie deregulacji
Zmiany dotyczą też procesu legislacyjnego. Standardem ma się stać sześciomiesięczna vacatio legis dla ustaw oddziałujących na przedsiębiorców, zaś zapowiedź wprowadzenia przez parlament nowych regulacji ma się automatycznie wiązać z koniecznością likwidacji poprzednich – zgodnie z zasadą „one in, one out”. Urzędnicy nie będą mogli wymagać od przedsiębiorców pieczętowania składanych dokumentów oraz okazywania wydruków z rejestru. Zniknie również wymóg podpisywania umów leasingu za pomocą podpisu kwalifikowanego. Będzie je można zawierać w tzw. formie dokumentowej, czyli za pośrednictwem internetu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.