Śmigłowce przestaną osiadać tam, gdzie życzy sobie pasażer

Śmigłowce Black Hawk
<p>Od przedsiębiorców, którzy wynajmują śmigłowce i oferują loty specjalistyczne, słyszymy, że zniesienie lądowisk nieewidencjo-nowanych zrujnuje ich działalność.</p>Shutterstock
1 września 2021

Ładunek nie doleci na budowę, a prezes nie wyląduje przy nowej inwestycji. Resort infrastruktury chce bowiem zniesienia lądowisk nieewidencjonowanych – dowiedział się DGP. Chodzi o poprawę bezpieczeństwa. Przewoźnicy nie kryją jednak obaw. 

Urząd Lotnictwa Cywilnego wraz z Ministerstwem Infrastruktury pracuje nad nowelizacją ustawy z 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1970 ze zm.; dalej: p.l.), w której jest planowane m.in. uchylenie art. 93 ust. 6 p.l.

To przepis umożliwiający statkom powietrznym (czyli np. śmigłowcom) lądowanie na terenie nieewidencjonowanym, pod warunkiem że zostaną zachowane warunki bezpieczeństwa i robi się to nie częściej niż 14 dni w ciągu kolejnych 12 miesięcy. A start i lądowanie wykonywane są za zgodą posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.