Autopromocja

Rozmowy o łowiectwie w impasie. Punktem spornym jest odstrzał ptaków wodno-błotnych

Myśliwy
Shutterstock
22 sierpnia 2024

Konsultacje dotyczące reformy łowiectwa zorganizowane przez resort środowiska weszły w etap konkretów, a raczej problemów. Punktem spornym jest odstrzał ptaków wodno-błotnych.

Tydzień temu rozpoczął się sezon polowań na niektóre dzikie ptaki. Wcześniej powołany w czerwcu zespół ds. reformy łowiectwa dyskutował o skróceniu listy 13 gatunków łownych. Punktem wyjścia była opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody (PROP), która rekomendowała zwiększenie ochrony pięciu gatunków, w tym zagrożonych wyginięciem głowienki i czernicy. Sierpniowe spotkanie opuścili jednak przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ).

– Według Koalicji „Niech żyją!” ochronę tę należałoby rozszerzyć w sumie na 12 z 13 gatunków łownych. Wynika to z przypadków mylenia gatunków pospolitych z chronionymi i rzadkimi, a nawet zagrożonymi wyginięciem – mówi DGP Adam Zbyryt z Uniwersytetu w Białymstoku. Podaje przykład gęsi małej, mylonej z gęsią białoczelną. – Jedynym wyjątkiem, który mógłby pozostać na liście gatunków zwierząt łownych, jest bażant, który jest gatunkiem obcym, ale pod warunkiem, że myśliwi zaprzestaną jego wypuszczania do środowiska – dodaje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.