Gdy sukces sportowy spotyka się z kreatywnym marketingiem, powstaje „Rakiettoni”

Rakieta tenisowa, zdjęcie ilustracyjne
Z prawnego punktu widzenia nazwa „Rakiettoni” może być rozpatrywana jako potencjalny znak towarowy. Aby była możliwa rejestracja, oznaczenie musi posiadać tzw. zdolność odróżniającą, czyli pozwalać konsumentowi zidentyfikować źródło pochodzenia towaru.Shutterstock
16 września 2025

Makaron marki Lubella przyciągnął uwagę nie tylko smakiem. Był inspirowany zwycięstwem Igi Świątek. Ten nietypowy produkt jest doskonałym pretekstem do przyjrzenia się granicom prawa własności intelektualnej w świecie marketingu sportowego.

W lipcu br., niedługo po zwycięstwie Igi Świątek w turnieju Wimbledon, Grupa Maspex – właściciel marki makaronów Lubella – ogłosiła wprowadzenie na rynek limitowanej edycji produktu w kształcie rakiety tenisowej. Zainspirowała ją do tego wypowiedź tenisistki na jednej z konferencji prasowych. Iga Świątek wspomniała wówczas, że na pomeczowy posiłek wybierze makaron z truskawkami.

W ramach kampanii marketingowej marka zaprosiła internautów do głosowania na nazwę nowego makaronu. Zwyciężyło „Rakiettoni”, które szybko zdobyło popularność w mediach społecznościowych i trafiło do doniesień prasowych. Dla konsumentów to sympatyczny gest i przykład błyskawicznego wykorzystania aktualnego wydarzenia w komunikacji marki, dla prawników zajmujących się prawem własności intelektualnej – interesujące studium przypadku. Wprowadzenie produktu pod nową nazwą, powiązaną z wizerunkiem znanej osoby, rodzi bowiem wiele pytań prawnych. Dotyczą one m.in. rejestracji nazwy „Rakiettoni”, potencjalnych kolizji z innymi znakami, możliwości ochrony kształtu makaronu jako oznaczenia lub wzoru przemysłowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.