Zanim pokażesz światu nową markę, upewnij się, że nie narusza cudzych praw. Brak weryfikacji może oznaczać spory, zakaz sprzedaży i straty finansowe, a także konieczność kosztownego rebrandingu lub całkowitego wycofania produktu z rynku.
Chcąc wprowadzić na rynek nową markę – produkt lub usługę, firmy najczęściej koncentrują się na zleceniu agencjom reklamowym usługi tzw. namingu, czyli stworzenia chwytliwej, atrakcyjnej i łatwej do zapamiętania nazwy zgodnej ze strategią marketingową. I tu zaczynają się schody. Agencje bowiem nie mają obowiązku weryfikowania (i zwykle tego nie robią), czy proponowane przez nie nazwy, grafiki, użyte materiały czy hasła reklamowe nie naruszają praw podmiotów trzecich. A to zaniedbanie, już na tak wczesnym etapie, może w przyszłości kosztować markę bardzo wiele.
Ryzyko przy tworzeniu nazwy marki
Przykłady nazw marek obecnych na rynku potwierdzają, że bardzo często wybierane są takie, które, choć atrakcyjne marketingowo, z prawnego punktu widzenia obarczone są pewną dozą ryzyka. Chodzi m.in. o określenia takie jak: health, care, pure, bio, green, eco, lab czy inne powszechnie wykorzystywane frazy. Są one bardzo popularne i stosowane dla różnego rodzaju produktów i usług, w wielu branżach. Jednak w świetle prawa znaków towarowych takie oznaczenia – występujące samodzielnie lub jako część bardziej złożonego znaku – mogą zostać uznane za naruszające prawa podmiotów, które wcześniej zgłosiły/zarejestrowały identyczne lub bardzo podobne znaki towarowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.