By bezpieczniej jeździć w trudnych zimowych warunkach, wynalazcy z Lublina wymyślili specjalne tarcze z kolcami. Z podobnego rozwiązania korzystał agent 007.
Rok 2002. Na czele rządu stoi premier Leszek Miller, jesteśmy na dwa lata przed wejściem do Unii Europejskiej, a o aktorze Danielu Craigu jako Jamesie Bondzie nikt jeszcze nie myśli. W filmie „Śmierć nadejdzie jutro” agent 007 grany przez Pierce’a Brosnana po licznych bojach (tym razem w tle fabuły pojawia się Korea Północna) w czasie finałowej sceny ucieka samochodem przed przeciwnikiem w lodowym (dosłownie) pałacu. Sytuacja wydaje się podbramkowa, bohater zaraz zginie, gdy nagle włącza jeden z licznych przycisków w przygotowanym przez kwatermistrza Q aucie. Z opon wysuwają się kolce, dzięki czemu wjeżdża na prawie pionową ścianę lodu i pokonuje przeciwnika. Potem przyciska magiczny przycisk raz jeszcze, kolce się chowają i James może jechać ratować kolejną piękną damę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.