Autopromocja

KIO niejednolicie o wskazywaniu podwykonawców przy składaniu oferty

podatki, firma, przedsiębiorca
Czy w sytuacji, kiedy wykonawca zamierza powierzyć podwykonawcom realizację części zamówienia, powinien już na etapie składania ofert podać konkretne nazwy? ShutterStock
28 marca 2017

Raz izba uważa, że jeśli wykonawca nie podał zamawiającemu konkretnych firm, to powinien zostać wykluczony, a kilka dni później wydaje odmienne orzeczenie.

2878402-artur-wawrylo-ekspert-z-centrum.jpg
Artur Wawryło ekspert z Centrum Obsługi Zamówień Publicznych

Czy w sytuacji, kiedy wykonawca zamierza powierzyć podwykonawcom realizację części zamówienia, powinien już na etapie składania ofert podać konkretne nazwy? I czy skutkiem niepodania tych firm powinno być odrzucenie oferty? Nad tymi pytaniami pochyliła się ostatnio kilkakrotnie Krajowa Izba Odwoławcza. Niestety – z odmiennymi wnioskami.

Kłopotliwy art. 36b

Problem wiąże się z interpretacją art. 36b ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.; dalej: ustawa p.z.p.), zmienionego w ramach dużej nowelizacji z 2016 r. Dał on zamawiającemu uprawnienie żądania, by „wykonawca wskazał części zamówienia, których wykonanie zamierza powierzyć podwykonawcom, i podał firmy podwykonawców”. Problem jednak w tym, że na etapie składania ofert wykonawcy nie zawsze są już zdecydowani na konkretnego podwykonawcę, zwłaszcza przy skomplikowanych zamówieniach (bywa, że pojawia się on dopiero w trakcie jego realizacji).

Dwie odpowiedzi

Zagadnienie ma istotne znaczenie praktyczne dla przedsiębiorców. W postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego wykonawcy korzystają często z uprawnienia do wyjaśnienia treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia (SIWZ). Formułują przy tym pytanie: czy w kontekście literalnego brzmienia art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p. składający ofertę są zobowiązani do wskazywania firm podwykonawców w sytuacji, kiedy na etapie składania ofert jeszcze nie są oni skonkretyzowani (gdyż np. trwają negocjacje z potencjalnymi podwykonawcami).

Zamawiający, udzielając odpowiedzi, prezentują zazwyczaj dwa stanowiska. Jedno wskazujące na konieczność wskazania firm podwykonawców wyłącznie wtedy, gdy są znani wykonawcy w momencie składania oferty.

Drugie natomiast stanowisko wskazuje na obowiązek wykonawcy – w kontekście żądania zamawiającego – wskazania (nawet jakichkolwiek) firm podwykonawców pod rygorem odrzucenia oferty jako nieodpowiadającej treści SIWZ.

Ku temu drugiemu stanowisku przychyliła się KIO w jednej z ostatnio rozpatrywanych spraw (wyrok z 20 lutego 2017 r.; sygn. akt KIO 236/17). Izba potwierdziła prawidłowość odrzucenia oferty (zdanie odrębne złożyła jedna arbiter).

Rozstrzygnięcie izby

W opisywanej sprawie zamawiający w formularzu oferty wymagał wskazania zakresu robót, jakie wykonawca zamierza powierzyć podwykonawcom, oraz firm podwykonawców. Odwołujący się w formularzu oferty wskazał, że „zamierza powierzyć roboty niezastrzeżone przez zamawiającego w specyfikacji istotnych warunków zamówienia”. I wyjaśnił, że „nazwy/firmy podwykonawców nie są znane na dzień złożenia oferty”.

Mimo że oferta okazała się najkorzystniejsza, to została odrzucona jako niezgodna z treścią SIWZ.

Odwołujący się zarzucał zamawiającemu błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p. Jego zdaniem oznaczałoby to, że przepis ten nakazuje odrzucenie oferty wykonawcy, który na etapie składania oferty nie jest w stanie wskazać konkretnych firm podwykonawców oraz szczegółowo określić części zamówienia, których wykonanie zamierza powierzyć podwykonawcom. Co ciekawe: unijne przepisy nie są tak kategoryczne, mówią o prawie żądania podania nazw „ewentualnych podwykonawców”. Odwołujący się podniósł, że w tej sytuacji doszło do naruszenia art. 71 ust. 2 i ust. 5 dyrektywy 2014/24/UE z 26 lutego 2014 r. w sprawie zamówień publicznych (Dz.Urz. UE z 2014 r. L 94, s. 65). Podkreślił, że w art. 71 ust. 5 dyrektywy pojawia się wprost – w odniesieniu do obowiązku wskazania podwykonawców - sformułowanie „w zakresie znanym w tym momencie”.

Jako dodatkowy argument podał, że także formularz Jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia (JEDZ) nakazuje wskazanie firm podwykonawców, „o ile jest to wiadome”.

Ku literalnej wykładni

KIO w uzasadnieniu rozstrzygnięcia uznała, że „wbrew zarzutom odwołującego ani nie zachodził przypadek wadliwego wdrożenia postanowień dyrektywy, ani też konieczność bezpośredniego stosowania jej postanowień, jak i przepisów dotyczących wdrożenia JEDZ, gdyż w ogólności przepisy dyrektyw UE nie mają zastosowania w postępowaniach o wartości podprogowej, do których należy przedmiotowe postępowanie”.

Taka argumentacja izby nie powinna zasługiwać na aprobatę, gdyż niezależnie od wartości postępowania (poniżej czy powyżej progów unijnych) nie należy całkowicie pomijać celów i podstaw wdrożenia powołanych dyrektyw do krajowego porządku prawnego (jeżeli wywołuje on wątpliwości interpretacyjne, jak tutaj art. 36b ust. 1). Sam zaś formularz JEDZ (choć nieobligatoryjny w zamówieniach podprogowych) powinien dawać także wskazówkę interpretacyjną przywołanego przepisu.

W uzasadnieniu KIO uznała, że sposób wskazania przez odwołującego w ofercie zakresu robót jest na tyle niedookreślony, że uzasadnia to odrzucenie oferty odwołującego, wobec czego „czyni to bezprzedmiotowym zarzut naruszenia art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p.”. Takie rozstrzygnięcie sprawy nie rozwiewa zatem wątpliwości, jak należy interpretować przepis art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p.

Odmienne stanowisko

Dwa dni po orzeczeniu w sprawie KIO 236/17 pojawiło się inne: wyrok z 22 lutego 2017 r., sygn. akt. 234/17, z innym składem sędziowskim, które zgoła odmiennie oceniło charakter oświadczenia o podwykonawcach, wymaganego na skutek żądania zamawiającego wynikającego z art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p. Izba wskazała, że przepis ten – mający właśnie odzwierciedlenie w art. 71 ust. 2 dyrektywy2014/24/UE – nie stanowi treści oferty w rozumieniu art. 89 ust. 1 pkt 2 ustawy p.z.p. – tj. merytorycznej treści zobowiązania wykonawcy oferowanego w odpowiedzi na opisany przez zamawiającego w SIWZ przedmiot zamówienia. Nie jest to więc zdaniem KIO oświadczenie woli, o jakim stanowi art. 66 par. 1 kodeksu cywilnego w zw. z art. 14 ustawy p.z.p. Ponadto izba wskazała, że w szczególności o charakterze żądania zamawiającego, o którym stanowi art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p., na które odpowiedź wykonawcy nie stanowi treści oferty w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, świadczy również treść art. 36b ust. 1a, 1b i 2 ustawy p.z.p. Zgodnie z nimi czas żądania złożenia oświadczenia o powierzeniu części zamówienia podwykonawcom ze wskazaniem ich firm i części powierzanych do wykonania, jak również możliwość zmiany tych danych w trakcie realizacji zamówienia (art. 36ba ust. 1-3 ustawy p.z.p.) – może być różny. Tym samym KIO potwierdziła wyrokiem w sprawie KIO 234/17, że zamawiający, wykonując nałożone na niego art. 36b ust. 1 ustawy p.z.p. wymagania, żąda w SIWZ – w sensie jedynie formalnym, a nie merytorycznym – wskazania w ofercie części zamówienia, których wykonanie wykonawca zamierza powierzyć podwykonawcom wraz z podaniem firm podwykonawców. Informacje udzielane przez wykonawcę w zakresie podwykonawstwa dotyczą zatem co do zasady jedynie jego zamierzeń, a nie stanowią zobowiązania do wykonywania prac przy udziale konkretnych podwykonawców.

OPINIA EKSPERTA

Krajowa Izba Odwoławcza w ostatnich rozstrzygnięciach różnie podchodzi do kwestii wymieniania podwykonawców w ofercie w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Oceniam to jako wyjątkowo niespójne i zależne od tego, którzy arbitrzy akurat rozpoznają kwestię.

Raptem dwa dni po opisywanym wyroku pojawił się bowiem kolejny (sygn. akt KIO 234/17), w którym izba stwierdziła, że brak informacji o podwykonawcy nie może być podstawą do uznania niezgodności treści oferty z treścią specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Z kolei w wyroku z 24 lutego br. (sygn. akt KIO 242/17 oraz KIO 258/17) skład orzekający przyznał, że w praktyce występuje rotacja podwykonawców i podpodwykonawców, podwykonawcy przystępują do pracy na różnych etapach realizacji, nie zawsze w sposób wcześniej zaplanowany, a także często pojawia się ich bardzo duża liczba w jednej inwestycji – czego orzecznictwo i praktyka nie może nie wziąć pod uwagę, odnosząc się do składanych ofert. I właśnie dlatego już w samych przepisach i JEDZ pojawiają się zastrzeżenia typu: „o ile wiadomo”.

Co zatem powinni robić przedsiębiorcy? Radzę klientom, by wskazywali w ofertach, że będą samodzielnie wykonywać zamówienie. Unikają wówczas weryfikacji, czy wskazali właściwych podwykonawców i odpowiedni zakres rzeczowy. Zwłaszcza że na etapie realizacji zamówienia ustawa wprost dopuszcza możliwość (art. 36ba) powierzenia podwykonawcom wykonania części zamówienia mimo ich niezgłoszenia w ofercie.

Trzeba mieć na uwadze każdorazowo specyfikę zamówienia. Może się bowiem okazać, że deklaracja o zamiarze osobistego wykonania zamówienia będzie nieprawdziwa wobec braku u wykonawcy koniecznego potencjału do jego realizacji czy wymaganych kwalifikacji. Część zamawiających celowo pomija wymóg deklaracji o podwykonawcach na formularzu ofertowym (zasadniczo nieuzupełnialnym) i oczekuje podawania takich informacji w uzupełniającym formularzu JEDZ. 

Autor reprezentował odwołującego się w sprawie KIO 236/17

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.