Polska nieprzygotowana na kolejną pandemię. Nie odrobiliśmy lekcji po COVID-19

Nowa pandemia
ShutterStock / Gorodenkoff
25 sierpnia 2024

Za trzy lata może się pojawić kolejny koronawirus o potencjale pandemicznym. W Polsce o zagrożeniu jednak się nie myśli, a instytucje państwowe nie wyciągają wniosków z błędów popełnionych w czasie COVID-19.

Epidemiolodzy nie mają wątpliwości, że kolejna pandemia jest kwestią czasu i trzeba zrobić wszystko, by jak najlepiej przygotować się na nieznane. Profesor Salim Abdool Karim z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, południowoafrykański epidemiolog i doradca WHO, mówił w wywiadzie dla GAVI Vaccine Alliance, że epidemię COVID-19 można było przewidzieć już po epidemii SARS w 2002 r., a następnie MERS w 2012 r. Kolejnego koronawirusa o dużym potencjalne pandemicznym, który może zagrażać zdrowiu publicznemu, a nawet przynieść kolejną pandemię, można się spodziewać w 2027 r. Uważa, że podstawą przygotowań do kolejnego kryzysu są trzy elementy: nadzór epidemiologiczny, decyzyjna i odpowiednio finansowana instytucja rządowa, która będzie w stanie zarządzić sytuacją w razie wybuchu epidemii, oraz środki zaradcze, czyli odpowiednie narzędzia diagnostyczne, szczepionki i właściwe leczenie – nie tylko środki farmakologiczne, lecz także respiratory.

Polska nie jest przygotowana na pandemię 

Pandemia COVID-19 do 19 grudnia 2023 r. wywołała na Starym Kontynencie 277 726 290 potwierdzonych zachorowań i pochłonęła 2 259 030 istnień ludzkich. Zdaniem ekspertów nie wyciągnęliśmy z niej wniosków. Również polski rząd od chwili zaprzysiężenia 13 grudnia 2023 r. nie opracował ani jednego strategicznego dokumentu na temat postępowania w razie kolejnej epidemii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.