Dzieci w szpitalach psychiatrycznych: nie chcieli ich ani rodzice, ani domy dziecka

Przemoc wobec dzieci
O tym, że młodzież wykracza poza standard, świadczą kraty oddzielające skrzydła szkoły.ShutterStock
9 stycznia 2015

Teoretycznie są pacjentami, którzy przebywają tu na leczeniu. W praktyce do szpitala psychiatrycznego trafiają takie przypadki, których nikt nie chciał: ani rodzice, ani domy dziecka.

Na drzwiach wgniecione ślady po uderzeniach pięścią, szpitalne łóżka szczelnie przykryte kocem, pokoje z pustymi ścianami i kratami w oknach, niewielki spacerniak, obdrapane krzesła i mrugająca świetlówka – tak mieszka 60 dzieci. W dwu pięknych kamienicach z początku XX wieku, otoczonych drutem i zamykanych na wielki klucz jak z wiktoriańskich powieści, mieszczą się jedyne w Polsce sądowe oddziały dla dzieci chorych psychicznie.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.